Płyty tarasu przez lata pociemniały od nalotu biologicznego — właściciel był przekonany, że to naturalny kolor betonu. Umyliśmy powierzchnię myjką gorącowodną z nakładką rotacyjną, dobierając ciśnienie tak, aby nie wypłukać kruszywa z wierzchniej warstwy płyt.
Krawędzie, stopień i pas przy trawniku doczyszczaliśmy ręcznie. Po umyciu taras odzyskał jasny, granitowy odcień, a różnica względem stanu wyjściowego jest widoczna na całej długości elewacji.

































